Ostatnio wywiązał się u nas ciekawa dyskusja dotycząca aplikacji i stron mobilnych, a w gruncie rzeczy tego jak współczesne telefony są wykorzystywane. Jeszcze parę lat temu telefon w najlepszym razie mógł zastąpić pendrive i odtwarzacz mp3. Obecnie można na nim zrobić praktycznie wszystko to, co na starym, poczciwym PC. Tu dochodzimy do sedna problemu. Jak należy traktować smartfona z marketingowego punktu widzenia. Tak samo jak PC czy może zupełnie inaczej? Tworzyć strony mobilne czy aplikacje?
Z moich obserwacji wynika, że użytkownicy smartfonów – podobnie jak na swoich PC – wykorzystują głównie te aplikacje, które przydają się im na co dzień plus, oczywiście, Angry Birds ;) Badania to potwierdzają – w miesiącu nie używa się więcej niż 10 aplikacji. Stąd można wyciągnąć, mało odkrywczy, wniosek: jeżeli aplikacja ma służyć realizacji długookresowych celów musi odpowiadać na realne potrzeby konsumentów. Oczywiście duże, renomowane przedsiębiorstwa mogą pozwolić sobie na przygotowanie aplikacji dla potrzeb jednaj akcji. Można ją wówczas potraktować jako element szerszych działań marketingowych – licząc bardziej na szum medialny niż dużą liczbę pobrań. Należy zastanowić się również czy aplikacja ma powielać funkcje oferowane przez stronę mobilną. Z badań, które jakiś czas tremu przeprowadził Nielsen w USA wynika, że większość mobilnych konsumentów mając do wyboru aplikację lub stronę mobilną preferuje tę drugą.
Z naszego wieloletniego doświadczenia w branży wynika, że dobrem pierwszego wyboru dla firm, które wybrały kierunek mobilny, powinna być funkcjonalna i estetyczna mobilna strona internetowa. Wynika to nie tylko z badań nad preferencjami konsumentów (aplikacja czy strona internetowa) ale również większych możliwości dotarcia do klientów i kosztów jakie trzeba ponieść. W przypadku aplikacji trzeba liczyć się z koniecznością dokonania wyboru pomiędzy niskimi kosztami a dostępnością na poszczególnych telefonach. Problemem jest tu duża różnorodność sprzętowa i systemowa. W efekcie im aplikacja lepiej funkcjonuje na różnych urządzeniach tym wyższy jest koszt jej budowy.
Tu powstaje pytanie czy podobnie nie jest ze stronami mobilnymi? To oczywiście zależy od technologii jaką dysponuje ich wykonawca. Jednak niech w tym względzie każdy mówi za siebie, czy też niech „mówią” jego dzieła. W Mobile Card Cast gwarantujemy naszym klientom, że strona dostosuje się do możliwości każdego telefonu komórkowego z dostępem do internetu. Podkreślić należy słowo „dostosuje”. Nasze strony nie są tworzone na zasadzie kompromisu typu: „weźmiemy mniejszą czcionkę, żeby dało się przeczytać tekst również na telefonie z małym ekranem” albo „damy gorsze jakościowo zdjęcia, żeby strona szybko się otwierała”. My nie lubimy takich kompromisów, nasze strony w pełni wykorzystują możliwości telefonu odbiorcy, by zaoferować mu najwyższej jakości doznania na płaszczyznach: graficznej i funkcjonalnej.
Kolejną zaletą stron mobilnych jest to, że właściciel posiada całkowitą kontrolę nad jej aktualizacjami. W efekcie odbiorca za każdym razem otrzymuje najświeższą zawartość. W przypadku aplikacji jej aktualizacja zależy od końcowego użytkownika, który niekoniecznie musi się na nią zdecydować.
Naturalnie strony mobilne mają, przynajmniej póki co, pewne ograniczenia w stosunku do aplikacji. Przede wszystkim wymagają stałego połączenia z internetem (co nota bene odnosi się również do wielu app’ek). Biorąc jednak pod uwagę malejące koszty dostępu do internetu mobilnego nie należy tego faktu demonizować.
Po drugie strony mobilne nie mogą wykorzystywać tak szerokiego spektrum funkcjonalności telefonu jak aplikacje. Jest to pewne ograniczenie w ich wykorzystaniu , przynajmniej na chwilę obecną. Dotyczy ono tych rozwiązań, które, przykładowo, opierają się na rozbudowanej interakcji – takiej z jaką mamy do czynienia w grach-aplikacjach czy w przypadku aplikacji „rozszerzonej rzeczywistości”.
Co należy zatem wybrać jako pierwsze i/lub jedyne? Przede wszystkim należy włączyć mobile do strategii marketingowej, by nie działać ad hoc. Umożliwi to poznanie potrzeb końcowych odbiorców/użytkowników i wybór odpowiedniego rozwiązania. Moim zdaniem działania w sferze mobile rozpocząć od zadbania o to by strona internetowa przedsiębiorstwa otwierała się na telefonach komórkowych, a następnie, o ile wystąpi taka potrzeba, zainwestować w aplikację. Przede wszystkim konsumenci najpierw dotrą na stronę mobilną, a dopiero w drugiej kolejności będą szukać aplikacji w sklepach. Co więcej nawet jeżeli nastawimy się tylko na aplikację dobrze mieć chociaż najprostszą stronę, która będzie zachęcać do jej pobrania. Mobilne strony internetowe charakteryzuje również większa elastyczność niż ma to miejsce w przypadku aplikacji. Jest to ważne na początku drogi w mobile – łatwiej jest skorygować ewentualne błędy lub testować różne rozwiązania.
Written by Bartek Słoik
Dodaj komentarz